poniedziałek, 2 stycznia 2012

13. Będzie wspaniale jak się wyremontujemy.

Na nowym mieszkaniu ciągle nie mam laptopa, za to co dzień wychodzą nowe wkurwiające elementy. Np. przy stole do posiłków M2 siedzi przed kompem cały czas  tyłem do nas, a my się męczymy przykurczeni nad karkówką przy stoliku do kawy. M2 do ojca tonem odp@#$^% się "nie twoja sprawa jak się uczę, 3 jest wystarczającą oceną".
Radość mieszkania w wieżowcu: x pięter wyżej ktoś napierdala muzyką, a w minimalnych przerwach sąsiad piętro wyżej napierdala po kaloryferach wierząc, że to pomoże i hałaśliwego uciszy. W rezultacie w rzadkich przypadkach 3 minutowej ciszy rozlega się stereo wytwarzane przez windy. Jesteśmy w mieście i blok żyje!
W tym wszystkim wczytałam się w "Cień wiatru". Opóźniona jestem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz